wtorek, 18 kwietnia 2017

Ezoteryczna noc

Jest noc, jasna, gwiaździsta i wiosenna. W kącie pokoju, na ekranie telewizora, wróżka odpowiada na pytania widzów. Jest to kanał telewizyjny, który emituje jedynie tego typu programy. Widzowie dzwonią lub piszą smsy, a ich pytania dotyczą miłości, pieniędzy, zdrowia. Dotyczą przyszłości i lęków.

Nadchodzi sms od kobiety przed pięćdziesiątką, która pyta, czy wyjdzie jeszcze za mąż, czy spotka miłość. Młoda dziewczyna chce wiedzieć, czy jej partner ją kocha. Zamartwiająca się matka prosi o wgląd w przyszłość swoich dorosłych już i samodzielnych dzieci. Wróżka spokojnym i pewnym głosem odpowiada, rozwiewa wątpliwości, pomaga podjąć decyzje, wlewa nadzieję w serca pytających.

Leżę w łóżku i wpatruję się w gwiazdy widoczne za oknem. Mam nieodparte poczucie, że szum programu telewizyjnego jest tak naprawdę szumem życia. Ta interaktywna duchowość jest żywa i prawdziwa, i zdaje się być elementem nowej, pragmatycznej religii, wielkiego i powszechnego świeckiego kościoła, który jest otwarty, dobrowolny i demokratyczny, a posługę kapłańską pełnią w nim zarówno kobiety jak i mężczyźni.

Głos wróżki jest kojący, uspokaja i mnie, mimo iż nie słucham słów, które niesie. Świadomość obcowania ze strumieniem żywej duchowości daje poczucie bezpieczeństwa i wrażenie bycia w centrum świata, w samym jądrze życia. Strumień ów płynie przez ołtarze telewizorów i smartfonów, wibruje w nawach portali społecznościowych, a jego katedry utkane są z bezsennych nocy, prawdziwych zmartwień i gorących nadziei nieprzebranych rzesz wiernych. Zasnę dziś słuchając jego szumu.



2 komentarze: